tescoGdy mój ojciec pisał wyceny nieruchomości, regularnie powtarzał się zwrot „w stanie ruderalnym”. Cóż, w oficjalnym dokumencie nie wypadało napisać po prostu „rudera” lub „ruina”. Taki budynek przez kilka ładnych lat znajdował się przy Fabrycznej – wciśnięty pomiędzy nowe osiedle a orlenowską stację paliw. Już go nie ma. Po powrocie z urlopu zobaczyłem,  że na tym terenie pojawiła się firma budowlana, która z zapałem wzięła się do pracy. Napis na żółtej tablicy informacyjnej – „budynek handlowo-usługowy”. Czyli termin, który oznaczać może wszystko. Na szczęście nazwa inwestora wyjaśniała wszystko – do Marek zawita kolejna duża sieć handlowa – brytyjskie Tesco. Biorąc pod uwagę stan zaawansowania prac, obstawiam, że do otwarcia dojdzie w przyszłym roku.

To pewnie przypadek, ale taka lokalizacja ma wymiar symboliczny. Nieopodal przecież znajduje się Biedronka. A przecież w tym roku Tesco rzuciło  rękawicę Portugalczykom, wchodząc z nimi w zwarcie cenowe. Do takiego niemal bezpośredniego pojedynku dojdzie też na naszej mareckiej ziemi. Najgorsze w tym wszystkim pewnie jest to, że najbardziej oberwie drobny handel, bo duzi zawsze sobie dadzą radę.

Na koniec jeszcze jedna uwaga – przy Fabrycznej ostatnio sporo się dzieje. Niedawno pisałem, że inny koncern – tym razem paliwowy – buduje stację. Prawdopodobnie w drugiej połowie tego miesiąca Lotos otworzy podwoje Optimy. Tu też może dojść do ciekawej rywalizacji na stawki – tym razem z Orlenem.

Reklamy