Czy Tepsa mogłaby wreszcie jakąś solidną studzienkę wymyślić? Znów dziura. I to niebezpieczna… – takiej treści komunikat wpuściłem w ubiegłym tygodniu do serwisu Marki.NaprawmyTo.pl. Otóż przy Ząbkowskiej, bodaj nr 22, regularnie pęka pokrywa od włazu telekomunikacyjnego. Podejrzewam, że może to być wina wozów asenizacyjnych, które regularnie ścinają wjazd w boczną ulicę.  Tym razem zrobiło się naprawdę niebezpiecznie – klapa się zapadła. Aż strach pomyśleć, gdyby wleciał tam jakiś dzieciak. Ratusz zareagował od razu.

W dniu 29.08.2013r. sprawę przekazałam p. Grzegorzowi Gorzkowskiemu z firmy Orange” – poinformował jeden z urzędników.

Dwa dni później, w sobotę, jadąc Ząbkowską, zauważyłem pracującą w pocie czoła ekipę Tepsy. Niebezpieczeństwo zostało zażegnane. Brawa dla urzędników i operatora telekomunikacyjnego za niemareckie tempo załatwienia sprawy. A ja z satysfakcją klikam w serwisie, że problem zniknął.

Advertisements