…nawet podziały w radzie miasta. Teoretycznie wygląda to tak – Wspólnota Samorządowa burmistrza ma osiem szabel. Często może liczyć na wsparcie Prawa i Sprawiedliwości (trzy szable). Opozycyjne Mareckie Stowarzyszenie Gospodarcze ma siedmiu reprezentantów (i jak w Radzie Polityki Pieniężnej – część z nich to jastrzębie, część gołębie), wreszcie Platforma Obywatelska, która też powinna być kojarzona z opozycją, dysponuje trzema radnymi. Przyjmując taki układ, burmistrz powinien liczyć na co najmniej 11 głosów poparcia (Wspólnota i PiS). Dostał 10 i wbrew pozorom nie jest to proste odzwierciedlenie podziałów w radzie. Murem za burmistrzem stanęła prawie cała Wspólnota Samorządowa. Prawie, bo własnymi drogami chadza Agnieszka Łużyńska, która wstrzymała się od głosu. Wniosek o absolutorium poparło też 2/3 członków klubu PiS. Podobnie jak Agnieszka Lużyńska wstrzymała się Izabela Brzezińska. Ale i druga, opozycyjna strona rady też nie jest jednorodna. Za absolutorium zagłosował Dariusz Boryczko (Platforma Obywatelska), jego dwóch pozostałych kolegów było przeciw. Również jeden z przedstawicieli MSG – świeżo upieczony radny Grzegorz Chwiloc Fiłoc – wstrzymał się od głosu. Nie było podczas głosowania radnego Miechowicza, stąd wynik 10:7:3.

Reklamy