Kiedy zbieraliśmy podpisy w sprawie podwyższenia ochrony akustycznej obwodnicy Marek (odcinek Kosynierów – rzeka Długa), Łukasz – mieszkaniec ul. Leśnej, który zaangażował się w to przedsięwzięcie – wspomniał mi, że pod koniec Szkolnej powstaje kolejne osiedle. Wydawało mi się, że chodzi o projekt familii Karandysów, który odwiedzałem latem podczas rowerowych eskapad. Pomyliłem się. Już za ścianą z drzew, w najdalej wysuniętej części ul. Szkolnej, tam, gdzie ziemia leżała odłogiem, powstaje całkiem duże – jak na mareckie standardy – osiedle. Składać się będzie z dziesięciu budynków, w których znajdą się 54 dwu lub trzypokojowe lokale. Mieszkać tu będzie przynajmniej 100 osób.

bez tytułuTa inwestycja to kolejny argument za postawieniem ekranów akustycznych wzdłuż obwodnicy Marek. Budowa znajduje się dwa rzuty beretem od przebiegu trasy. Mieszkań nie będą chronić żadne drzewa – tak jak gdzieniegdzie wyobraża sobie projektant drogi (tak jest zaraz za osiedlem Kosynierów). Ba, to miejsce przy Szkolnej jest szczególne – to mniej więcej na tej wysokości będzie wbijać się w obwodnicę Marek Wschodnia Obwodnica Warszawy. Czyli kumulacja ruchu – jak w Totolotku. Zróbmy to więc tak, by na niej zyskali nie tylko kierowcy, ale również przyszli mieszkańcy osiedla.

Jedna z gazet ukuła termin „ekranoza”. Może jestem zarażony taką „chorobą”. Wykryto ją jednak na szczególny wypadku – trasie Warszawa Łódź, gdzie ekrany postawione zostały w polu. Nie próbujmy się przed nią szczepić w Markach – tu warto na nią chorować. Tyle jest domów dookoła…