Na ciekawą kwestię zwrócili ostatnio analitycy Expandera. Program rządowy „Mieszkanie dla młodych” (MdM), który wejdzie w życie w nowym roku, jest tak skonstruowany, że będzie można uzyskać wsparcie państwa na zakup mieszkania w podwarszawskich miejscowościach. W przypadku „Rodziny na swoim” (RnS) było to ponoć bardzo trudne – z powodu limitów cen nieruchomości, warunkujących udział w RnS.

„Zaraz za granicą np. Warszawy czy Krakowa obowiązywały bowiem znacznie niższe limity cen, takie jak na całym pozostałym terenie danego województwa. Tymczasem ceny mieszkań w pobliżu dużych miast są znacznie wyższe niż w rejonach od nich oddalonych” – tłumaczą eksperci Expandera.

W MdM-ie znaleziono rozwiązanie tego problemu. Otóż w gminach sąsiadujących z aglomeracjami limity warunkujące udział w programie będą średnią pomiędzy danymi dla np. stolicy i reszty województwa. Z jednym zastrzeżeniem. Limit nie może być wyższy niż 120 proc. cen z tzw. terenu.

„W rezultacie pod Warszawą można będzie otrzymać dopłatę do mieszkania kosztującego nie więcej niż 4 404,84 zł za mkw” – opisuje Expander.

W tej stawce mieszczą się lokalni deweloperzy. Wklepałem w jednej z wyszukiwarek odpowiednie kryteria i wyszła długa lista inwestycji, w których ceny za mkw. są niższe.  Ale są też takie, gdzie potencjalny klient się nie załapie – przy Bandurskiego stawki za mkw.  zaczynają się od 4800 zł, przy Małachowskiego jest jeszcze drożej – ok. 6000 zł.

Tak czy owak – rządowe dopłaty spowodują, że atrakcyjność lokowania się w Markach może odrobinę wzrosnąć.