Po kilku latach znów wspólnie zrobiliśmy mini wigilię sąsiedzką. W niedzielę punktualnie o 18.00 wyszliśmy z domów, by spotkać się na podwórzu. Niemal każdy miał opłatek w dłoni, każdy każdemu złożył życzenia. Jeśli jeszcze macie taką możliwość, spróbujcie zrobić to jutro. To naprawdę fantastyczna sprawa, kiedy ludzie zapominają o drobnych urazach i potrafią się serdecznie wyściskać. Polecam

Reklamy