…czyli 2013 r. w Markach w formie alfabetu. Wyłącznie subiektywnie i zupełnie niepoprawnie 🙂

A jak absolutorium – Tego w nowoczesnej historii Marek jeszcze nie było. W 2013 r. burmistrz nie zebrał wystarczającej liczby szabel, by dostać od radnych skwitowanie wykonania budżetu. Opozycja się ucieszyła, Wspólnota Samorządowa oceniła to głosowanie jako pusty gest. Cóż, punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.

B jak budżet obywatelski – pociecha, której matkuje Grupa Marki 2020. Po sygnałach od mieszkańców wnioskowaliśmy latem, by przygotować się do wdrożenia budżetu obywatelskiego w 2014 r. Jesienią zabrał się za niego ratusz i pod koniec roku zaskoczył wszystkich (siebie pewnie też) ekspresowym pilotażem. Pod inną nazwą, ale sens pozostał ten sam.

C jak cudni ludzie – Znów w Markach (i nie tylko) zgromadził się zacny zastęp obywateli dobrej woli, dzięki którym dzieci z ubogich rodzin dostały prezenty pod choinkę. Św. Mikołaj zamieszkał w Markach po raz piąty. Zamelduje się na stałe?

D jak detal – a właściwie detaliczny handel. Zwłaszcza sieciowy. Przy ul. Fabrycznej mamy całkiem zgrabną reprezentację największych firm z tej branży: Freshmarket (czyli Żabka), Biedronka (Portugalczycy) i Tesco (wyspiarze). Do tego paliwa z Orlenu i Lotosu. Kto następny?

E jak ekranoza  – choroba. Według jednego z poczytnych dzienników, jej objawem są wysokie ekrany akustyczne stawiane przy drogach szybkiego ruchu. A ponieważ przy planowanej trasie obwodnicy Marek osłony zostały odchudzone (źle pojęte oszczędności), już się nią zaraziłem i mam nadzieję, że bakcyla podstępnie przekażę urzędnikom

F jak facebook – zaraz po ambonie (?) najskuteczniejszy sposób dotarcia do młodego (duchem lub ciałem) pokolenia mieszkańców. Żałuję, że podobnego wzięcia nie ma jeszcze twitter. Ale do niego trzeba dorosnąć!

G jak gimnazjum – spółka do budowy jest, projekt (chyba) jest (w razie czego śmiało poprawiajcie mnie), ziemia pod budowę  jest. Nie ma finansowania i pozwolenia na budowę. A i powiat nie pali się, by obok zbudować technikum.

H jak hieny – Niestety, takich w okolicy nie brakuje. Jak można było okraść lokalną jednostkę ochotniczej straży pożarnej, która jeszcze dobrze nie stanęła na nogi? Pytanie retoryczne – nie wymaga odpowiedzi.

I jak impreza – Konkretnie dziewiąta z rzędu spartakiada Mareckiego Stowarzyszenia Gospodarczego, która znów wróciła na Marcovię.  Za rok jubelek. Będzie hucznie?

J jak Jarmark Bożonarodzeniowy – Gdzie grupa (2020) nie może, tam panie pośle.  Duet Beata&Marta wraz z Radą Rodziców z Czwórki przygotowały dwa w jednym – jarmark z warsztatami artystycznymi. Szkoda, że mnie tam nie było

K jak kanalizacja – Inwestycja, która wprowadza Marki, w zależności od punktu widzenia, w XXI lub XX wiek, została w zasadniczej części zakończona. Pod moją strzechę kanalizacja jeszcze nie dotarła. Znaczy się – jestem co najmniej w poprzednim stuleciu

L jak lokalne podatki – W tym roku doszło do kuriozalnej sytuacji – przeciw planom podwyżek zaproponowanym przez burmistrza wystąpiło jego ugrupowanie, za zmianami zagłosowała opozycja. Świat się kończy… albo stanął na głowie!

M jak metro – Marki-Warszawa – wspólna sprawa? Ruszył lokalny lobbing za przedłużeniem drugiej linii na Białołękę. Tam też najłatwiej o sojuszników. Jeśli się uda… ceny nieruchomości pójdą w górę!

N jak nowa pani burmistrz – Wszędzie je pełno. Nie tylko w internecie 🙂

O jak odblaski (albo świetliki) – Pieczołowicie pakowane w manufakturze przy Bandurskiego. Po raz piąty trafiły do dzieci z mareckich podstawówek, by te były bezpieczne przy drodze. Podziękowania dla sponsora – Mareckiego Stowarzyszenia Gospodarczego.

P jak przetarg na obwodnicę Marek – Doczekaliśmy się jego ogłoszenia na Wielkanoc  – i to od razu na cały odcinek – od Kosynierów do Radzymina. Sukces  ma wielu ojców. I matek. Czyli oczywiście wszystkich mieszkańców Marek 🙂

R jak Radosna Szkoła – Trzy postawiłem/postawiliśmy – mogą ogłosić ratusz i radni. Konkretnie –  trzy place zabaw. Jeśli do tego dodamy otwarcie orlika przy jedynce, to już baza sportowa w Markach wygląda nieźle. Do boiskowego kompletu brakuje już tylko piątki i czwórki.

S jak Skłodowscy – Największej mareckiej kancelarii podatkowej stuknęło w tym roku 20 lat. Następnej równie zgrabnej dwudziestki 🙂

T jak taryfy – W głosowaniu nad nowymi stawkami na wodę było już po bożemu. Ugrupowanie burmistrza była za, opozycja przeciw. Mimo że wniosek nie miał większości, prawo jest tak skonstruowane, że taryfy i tak weszły w życie.

U jak ustawa śmieciowa – Miasto ogłosiło sukces wdrożenia nowych przepisów, część mieszkańców ma zastrzeżenia. W każdym razie zwycięzca jest  jeden – Lekaro.

W jak wietrzenie szafy – Był sobie targ staroci. Po ładnym początku zniknął z mapy Marek. Reaktywowaliśmy go pod nową nazwą i w nowym modelu. Następny na wiosnę

Z jak Zabiegany Neuron – Człowiek, który od zewnątrz zmienił siebie nie do poznania. Od wewnątrz wciąż jest ten sam. Uczciwy do bólu i zapracowany. Oby starczyło mu sił i czasu, o pomysły się nie martwię!

Advertisements