Niedawno wpadła mi w ręce czterostronicowa gazeta – zapewne jednego z komitetów, który zamierza startować w najbliższych wyborach samorządowych.Piszą w niej osoby, które darzę należną sympatią.  Nie ze wszystkimi tezami się zgadzam (np. tekst o progach), natomiast zaniepokojenie zasiała we mnie publikacja dotycząca przebiegu Trasy Mostu Północnego (TMP) przez Marki.  Powołano się w niej na mapę miasta wydaną przez urząd w 2012 roku. Jest tam fragment projektowanej drogi łączący ulice: Słoneczną i Stawową. Słusznie wysnuto tezę, że jest to prawdopodobnie część Trasy Mostu Północnego, która przebiegać ma przez Marki. Jednak w dalszej części artykułu zarzucono samorządowi, że nie zabezpieczył przebiegu TMP na terenie całych Marek.

I tu pojawia się problem, bo przecież pamiętam jak radny Jacek Orych, podczas prac nad uchwalaniem studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta, zgłaszał potrzebę uwzględnienia TMP w obrębie całych Marek. Tak też się stało. Zajrzałem do uchwalonego w październiku 2012 roku przez radę miasta studium i znalazłem drogę przecinającą Bandurskiego i dalej biegnącą do Słonecznej, przecinającą Piłsudskiego, dalej biegnącą Stawową na Zieleniec i równolegle do ulicy Głównej łączącą się z drogą wojewódzką 631.

A więc wszystko w normie. Dodatkowy szlak komunikacyjny został zabezpieczony w urzędowych dokumentach. A czy powstanie? To już inna sprawa. Jeśli tak, to Marki zyskają nowe połączenia z Warszawą od strony Białołęki i drogą wojewódzką 631 łączącą Zalew Zegrzyński z ulicą Marsa w Warszawie.

Advertisements