W zasadzie to nie powinienem się dziwić. Inwestorzy, którzy budują domy i mieszkania w okolicy planowanego przebiegu obwodnicy, milczą na ten temat jak grób. Wolą informować, że będzie cicho, spokojnie, sielsko i anielsko. I na razie jeszcze jest, ale za dwa-trzy lata już takiej idylli nie będzie. Sporo osób się na to złapało, następne są pewnie w drodze.

Advertisements