Każda nowa impreza (pojęcie szerokie), która w tym roku będzie się odbywać w Markach, może być postrzegana jako element kampanii wyborczej. Być może tak rzeczywiście będzie – prawdziwy test przejdziemy za rok, gdy już będzie po kampanii. Jeśli impreza zostanie powtórzona, oznaczać to będzie, że nie (tylko) chodziło o kiełbasę wyborczą. W każdym razie liczę, że ożywienie, które nas czeka w najbliższych miesiącach, nie będzie miało charakteru efemerydalnego. Przede wszystkim dlatego, że najczęściej stoją za nimi osoby, którym coś się wcześniej chciało (niezależnie od poglądów i barw) i będzie chciało dalej.

Reklamy