Rok wyborczy rządzi się swoimi prawami. Nic dziwnego, że na ostatniej sesji Rady Miasta nie pojawił się projekt dotyczący zmian w podatkach lokalnych. Nikt, kto jest przy zdrowych zmysłach, nie chce strzelić sobie samobója przed 16 listopada. A nowa rada nie zdąży podjąć uchwały, więc stawki pozostają bez zmian.

Gdybyśmy mieli inflację, to można byłoby powiedzieć, że w sumie spadły. No, ale ostatnio mamy deflację. Pewnie, gdy dostanę podatkowe kwity, od razu zapłacę cztery raty…

Reklamy