Przyzwyczaić się do czytania książek – to zbudować sobie schron przed większością przykrości życia codziennego – napisał kiedyś angielski powieściopisarz i dramaturg William Somerset Maugham. Trochę elementów do tej budowli włożyłem wczoraj do Kufra. Nieprzypadkowo ostatni wyraz piszę z wielkiej litery. To salonik z kwiatami, który – mam dobre wrażenie – ma aspirację, by stać się salonem, miejscem spotkań dla mieszkańców Marek. Pani Małgosia nie tylko sprzedaje kwiaty, ale stara się uczestniczyć w życiu lokalnej społeczności w niekomercyjny sposób. A to zbiera nakrętki z myślą o niepełnosprawnych, a to uruchamia półkę z bookcrossingiem (czytasz za darmo i oddajesz). Z tej okazji przywiozłem wczoraj do Kufra trzy pudła książek. Jest szansa, drogi Czytelniku, że znajdziesz coś dla siebie, przeczytasz i podasz dalej. Przywiozłem trochę publikacji marynistycznych, psychologicznych, kryminalnych, kilka ładnych albumów. Chyba nie zdradzę tajemnicy, że kilka tytułów wpadło też w oko pani Małgosi. Wpadajcie zatem do salon(ik)u przy Fabrycznej i wymieniajcie się książkami. Dzięki nim świat staje się lepszy! Wiem, wiem – oklepane, ale jakże prawdziwe!