zdjecieW piątkowy wieczór ekipa św. Mikołaja ruszyła z prezentami do dzieci z ubogich rodzin. Poszło sprawnie – pięć ekip (z braku śniegu – zamiast sań – musiały poruszać się samochodami 🙂 ) w ciągu niecałych trzech godzin rozwiozła niespodzianki. Jako Grupa Marki 2020 tradycyjnie dziękujemy i dobrodziejom, i paniom z Mareckiego Ośrodka Pomocy Społecznej, i osobom zaangażowanym w logistykę. A ponieważ blog jest moim prywatnym poletkiem, podziękuję imiennie jednej osobie.  Po raz pierwszy w roli koordynatora przedsięwzięcia wystąpił Marcin Dąbrowski. Mówiąc obrazowo – przez trzy tygodnie grudnia trzymał lejce mikołajowych sań, które stopniowo napełniały się prezentami. Wierzcie mi – jest z tym ogrom pracy i stresu. Kilka razy brał to na klatę Jacek Orych, raz – moja żona. Najpierw martwisz się o to, czy wszystkie listy zostaną rozdane; potem, czy dobrodzieje zdążą na czas; wreszcie – czy coś w logistyce nie nawali. Znów się udało. Nie miało zresztą innego wyjścia 🙂 Marcinie, gratulacje!

Advertisements