Jeżdżąc Lisa Kuli i docierając do skrzyżowania z Piłsudskiego regularnie mijałem stary, pordzewiały znak z ograniczeniem prędkości do 40 km. Takich jest pewnie wiele w naszym mieście, ale ten był szczególny. Znajdował się na wprost wejścia do Zakładu Usług Komunalnych, który wszak powinien opiekować się marecką infrastrukturą.  Stan znaku przez wiele lat nikomu nie przeszkadzał. Kilka razy zgłaszałem konieczność jego naprawy przez Marki.NaprawmyTo,pl, ale zawsze kończyło się na doraźnych posunięciach. Wczoraj przecierałem oczy ze zdumienia. Stoi nowe, wymuskane ograniczenie. Ktoś jednak zauważył rzecz, która regularnie drażniła mnie przez kilku lat.

Wiem, że jestem marzycielem, ale następnym ruchem powinien być remont Lisa-Kuli. W związku z budową obwodnicy należałoby przemyśleć kolejność modernizacji tras. Idę kompletnie pod prąd i strzelam sobie w kolano. Stracą na znaczeniu małe obwodnice Marek (mieszkam przy jednej z nich), ciężar ruchu należałoby przenieść na drogi dojazdowe do Piłsudskiego. To chyba logiczne… Może schetynówka?

Reklamy