Nie wierzyłem własnym oczom. W sobotnie przedpołudnie ulicą przejechała zamiatarka. W tych okolicach był to rzadki gość. Z wrażenia chwyciłem za telefon i zadzwoniłem do wiceburmistrza z podziękowaniem za coś, co powinno być oczywistą oczywistością. Tak ponoć też będzie i przywyknę do obrazu zamiecionych (porządnie) ulic. Bo, jak wyjaśnia Szczepan, może nie jest w Markach na bogato, ale na pewno niech będzie schludnie. Jak dla mnie, drogi samorządzie, to możesz taki sprzęt kupić. I jeździć, jeździć, jeździć….

Reklamy