Kiedyś podszczypywałem ratusz za to, że wystartował z twitterem (@MiastoMarki) i jakby nieco o nim zapomniał. Było, minęło. Mam wrażenie, że dziś burmistrz na facebooku i miejski twitter ścigają się na interesujące informacje o Markach. Dziś górą ćwierkacz, który podał pierwszy wieści o przetargu na ponad 200 przyłączy kanalizacyjnych. Do tego dodaje zdjęcia z życia codziennego, ilustrujące markowianina dzień powszedni. Oczywiście zasięg twittera w Markach jest więcej niż skromny, ale z facebookiem też tak kiedyś było. W tyle zostaje miejska strona internetowa. Oby nowa osoba, która przyjdzie do ratusza jako spec ds. komunikacji, potrafiła nie tylko nadać jej życia, ale też zmienić koncepcję i design.

Advertisements