Podatki podnosi się na początku kadencji – mówi znajomy doradca samorządowy. Nowi lub ponownie wybrani burmistrzowie i prezydenci mają kredyt zaufania, ludziom łatwiej jest wtedy przełknąć gorzką pigułkę. Wygląda na to, że taka filozofia nie przyświeca nowym włodarzom Marek. Przeciwnie, zaproponują Radzie Miasta, by część obciążeń fiskalnych obniżyć.

W biuletynie informacji publicznej pojawił się program następnej sesji, która odbędzie się 18 listopada. O ile dobrze się zorientowałem, podatek od nieruchomości pozostaje na tym samym poziomie co w tym roku. Władze proponują natomiast obniżenie podatku od środków transportu. Dla przykładu – w tym roku za auto o masie 3,5-5,5 tony trzeba było uiścić 550 zł, w przyszłym – 275 zł. Jest tu też chyba element polityki ekologicznej. Jeśli auto zostało wyprodukowane najpóźniej w 2013 r., stawka podatku będzie jeszcze niższa i sięgnie 250 zł. W myśl zasady – im nowsze, tym czystsze.

Według moich źródeł, do takich zmian motywuje postępowanie sąsiednich gmin, które również redukują obciążenia. „Nie możemy dopuścić do odpływu podatników. To oni tworzą miejsca pracy” – tłumaczy mój rozmówca zbliżony do ratusza.

Więcej TUTAJ

 

Advertisements