Od roku powinienem był sobie zrobić okulary. Takie do pracy przy komputerze, przy którym pewnie wszyscy spędzamy (zbyt) dużą część naszego czasu. W lutym się zmobilizowałem, skończyłem badania i otrzymałem receptę. Wówczas pojawił się dylemat – gdzie to zrobić dobrze nie nadwyrężając kieszeni. Pierwsza myśl – jedna z sieciowek. Patrząc na doświadczenia rodziny – miało być tanio, zawsze wychodziło dość drogo. U drugiego optyka, mniejszej firmy ulokowanej w jednym z centrów handlowych, usłyszałem z kolei, że do oprawek, które sobie już wybrałem, trzeba zrobić specjalne szkła. Czyli cena razy dwa. Potem zrobiłem research wśród znajomych. Jeden z tropów podpowiedzieli mi Karolina i Jacek. Idź na Sportową – poradzili. Faktycznie, przy przychodni dziecięcej znajduje się malutka dziupla, w której działa salon optyczny. Wpadłem tam któregoś dnia. I byłem naprawdę mile zaskoczony/zauroczony. Nie tylko możliwością przebierania w oprawkach (a podobno to domena pań), ale również bardzo sensowną obsługą i, koniec końców, ceną. W rezultacie zapłaciłem połowę tego, co proponowano u innych optyków. Poszliśmy za ciosem. Moja Żona powinna była też wymienić szkła. Wybraliśmy się ponownie na Sportową. Byłem ciekaw opinii małżonki, która w takich kwestiach jest dość wymagająca. Ujęła ją fantastyczna obsługa, w tym – sensowne doradztwo. Na koniec zapytałem Panią z salonu optycznego, czy mogę polecać jej usługi (nie zaznaczając gdzie i jak). A ponieważ uzyskałem odpowiedź twierdzącą, niniejszym to czynię, oczywiście mając na nosie nowe okulary 🙂

Advertisements