Kobieta pracująca żadnej pracy się nie boi. A mężczyzna? Chyba też. Pomagam przy dystrybucji miejskiego biuletynu (przyznaję się do jego ojcostwa). Dziś widziałem coś, co napawa mnie dumą. Część z Was zapewne wie, że walczymy o podwórko talentów Nivea. To plac zabaw, który może powstać przy Zygmuntowskiej. Może, ale warunkiem jest zaangażowanie mieszkańców w internetowe głosowanie. Na FB co chwila ktoś przypomina, że trzeba wejść na stronę podworko.nivea.pl lub ściągnąć mobilną aplikację. I super.  Ale dziś na swej drodze spotkałem zwykłe papierowe ulotki, namawiające do głosowania. Ktoś społecznie się natrudził, wyprodukował i rozniósł do skrzynek. I to w dość dużej odległości od Zygmuntowskiej. Parafrazując oklepane hasło reklamowe: Brawo On/Ona/Oni – kimkolwiek są. Zaraz skończę pisać i całą rodziną znów oddamy cztery głowy. Jest naprawdę nieźle – wciąż znajdujemy się w piątce, która ma szansę zdobyć upragnione trofeum. Byle nam cierpliwości starczyło – pamiętajcie, że głosujemy do 21 czerwca.

Ps. W miejskim biuletynie też jest o konkursie. Zajrzyjcie na stronę 7.

Reklamy