W ostatnim wydaniu miejskiego biuletynu Jacek Orych przypomniał 10. rocznicę akcji „Tak dla obwodnicy Marek”. Spojrzał na nią z ciekawej perspektywy – aktywności mieszkańców ponad podziałami  w pozytywnym celu, w tym wypadku odblokowaniu miasta i uwolnienia go od tirów. I to naprawdę była fantastyczna sprawa – w jednym szeregu stali ludzie z PIS-u i PO, wierzący i niewierzący, młodzi i starsi, piesi i kierowcy. Do końca życia będę pamiętał, że miałem zaszczyt uczestniczyć w tym wydarzeniu, które było jak kula śniegu uruchamiającą lawinę pozytywnych wydarzeń.

Nie mogę się jednak oprzeć niestety pesymistycznej refleksji.

O ile rządzący posłuchali głosu społeczności i zapalili zielone światło obwodnicy, o tyle pozostali głusi na inną prośbę mieszkańców. Wiem – jestem nudny, bo nieustannie wracam do kwestii ekranów. W 2013 r., zamiast rozszerzyć ochronę akustyczną, zredukowano ją. Nie wnikam w motywację decydentów – czy bali się prokuratora, czy bali się o koszty. Bo jeśli o te drugie, to państwo wyjdzie jak Zabłocki na mydle. W gdakowskich badaniach normy hałasu zostały przekroczone w wielu miejscach, zamiast oszczędności wyjdą koszty. Gdyby ekrany budowano od razu, byłyby tańsze. Nie trzeba byłoby ich teraz doprojektowywać, nie trzeba byłoby przebudowywać infrastruktury podziemnej, nie trzeba byłoby ponosić wyższych kosztów materiałów budowlanych i robocizny. Jak duże są to obecnie koszty, widać po szacunkach analizy porealizacyjnej. Ktoś niestety był krótkowzroczny… A wystarczyło przewidywać i/lub wsłuchać się w głos wielu mieszkańców.

Inwestorze, nie powtórz tego samego błędu. W analizie porealizacyjnej nie ma propozycji uzupełnienia ekranów na ponad 400-metrowym odcinku w okolicy ul. Szkolnej (tam również normy były przekroczone). W tym miejscu za kilka lat do obwodnicy Marek wbije się Wschodnia Obwodnica Warszawy. Hałas zostanie spotęgowany. Mieszkańcy Marek są zdeterminowani. Pewnie znów wykażemy, że normy są przekroczone. Wówczas dobudowywanie ekranów znów będzie kosztowniejsze. Stąd apel – inwestorze, nie bądź znów krótkowzroczny.