Część poniedziałku poświęciłem na przygotowanie się do (nie)zwykłej wycieczki. Po sąsiedzku, do ratusza, mieli wpaść uczniowie klasy maturalnej z liceum działającego w szacownych murach Pałacu Briggsów. Po krótkim wprowadzeniu (obiecałem – zero nudy) wybraliśmy się m.in. z wizytą do biura Jacka Orycha. I tu poczułem się jak kilka lat temu – w zawodzie dziennikarza, choć tym razem byłem w innej roli. Spotkanie przypominało trochę konferencję prasową – taką prawdziwą, podczas której można zadawać najtrudniejsze pytania, a nie tylko słuchać tego, co chce przekazać jej organizator. Ze strony młodzieży padły różne pytania: o termin otwarcia części sportowej i kulturalnej Mareckiego Centrum Edukacyjno-Rekreacyjnego, o ceny na nowym basenie, o możliwość utworzenia rynku, o sprawę powietrza, o ogromną liczbę inwestycji mieszkaniowych, o tematy poruszane podczas dyżurów dla mieszkańców i oczywiście ewentualną przeprowadzkę liceum do budynku po „Czwórce”. To, co warto podkreślić i docenić, to ciekawość młodych ludzi. Może na początku byli nieco skrępowani, ale później trema minęła. I dobrze. Burmistrz zachęcał ich do aktywniejszego udziału w życiu miasta – zarówno w wymiarze kulturalnym jak i obywatelskim. Najbliższa okazja już w niedzielę.