Po wczorajszym wpisie o słoikach dostałem ciekawy komentarz stałego bywalca w moich skromnych blogowych progach – Vatosa Locosa.  

A ja właśnie odnoszę smutne i bolesne wrażenie, że czasami „Trzecia Grupa” chce (i robi) najwięcej. Jestem od tych „najpierw”, ale sposobem myślenia, zaangażowaniem i powerem blisko mi jak krewnym, tym którzy są tutaj nawet od „wczoraj”. Może nie jestem głosem mareckiego młodego pokolenia, więc nie biorę  odpowiedzialności za pogląd młodych ludzi w MRK, ale na 100% mogę ręczyć, że zdaniem „koła bazarowego” lepiej głowy sobie nie zaprzątać. Pora skończyć z „tubylcy”, „intruzi”, „kosmici”, „warszawiaky”. Skończyć z cholernie tumańskim generalizowaniem a zacząć myśleć nad – TU I TERAZ!

Vatosie, znam rodowitych markowian, których rozpiera energia, którzy chcą zmian, mimo że kłody lecą pod ich nogi aż huczy. Znam też ekswarszauerów, którym się nic nie chce – co najwyżej ponarzekać. Najgorsze są generalizacje…. A zatem – róbmy swoje

 

 

Reklamy