Trenuję do maratonu 🙂 Koleżanki i koledzy z pracy startują w biegu, w którym dystans 42 km podzielimy na sześć osób. Ponieważ w tym szacownym gronie należę do starszyzny, biorę na siebie krótszy odcinek. Plamy dać nie mogę, dlatego co dwa dni przebiegam dystans 5 km. I wszystko byłoby cudowne, gdyby nie zmory – spuszczane z łańcucha psy przy Leśnej i Ząbkowskiej. Nie przepuszczą żadnemu pieszemu, żadnemu biegaczowi (nie zazdroszczę listonoszom). Na szczęście wyniki mam coraz lepsze (co nie znaczy, że satysfakcjonujące). Ba, czuję, że się coraz bardziej – mówiąc kolokwialnie – nakręcam :). A dziś po przebiegnięciu dystansu jakoś mi jeszcze wysiłku było mało. Wsiadłem wiec na rower, zrzucić stresów garb i zorientować się, co nowego w mieście słychać, a raczej – to lepsze chyba określenie – widzieć.

Pokręciłem się po Zieleńcu, zrobiłem zdjęcie do jednego z kolejnych wpisów i wracałem do siebie w sposób pokrętny: Sowińskiego, Wilczą, Lisią i do Jagiełły. Byłem ciekaw, co piszczy w sprawie projektu deweloperskiego przy tej ostatniej ulicy, który opisywałem w kwietniu tego roku (https://jestemzmarek.wordpress.com/2011/04/11/listy-rower-i-duzy-projekt-przy-jagielly/). Widać, że wykonawcy wzięli sobie do serca słynną piosenkę z poprzedniej epoki i mury rzeczywiście pną się do góry niemal w stachanowskim tempie. Ale – co mnie zaskoczyło – tuż za rogiem inwestycja będzie mieć rywala. Zatrzymałem się i spojrzałem na żółtą tablicę informacyjną. Wszystko jasne. Przy Kopernika znów inwestuje Global Development, który będzie sprzedawać 40 mieszkań w budynkach wielorodzinnych (początki inwestycji na zdjęciu). Piszę „znów”, bo ta firma upatrzyła sobie w sposób szczególny Kopernika. Jej dziełem są tam już dwa budynki…

Będziemy mieć więc wyścig o klienta dwóch znajdujących się obok siebie mareckich projektów, które są dziełem… ząbkowskich deweloperów. Cicho jest natomiast na temat projektu innego dewelopera z Ząbek – Dolcanu. Miał on wybudować osiedle domów bezczynszowych o nazwie „Pasikonik”. Pozwolenie na budowę firma dostała jeszcze w 2010 r. Od czasu do czasu zaglądam na stronę internetową Dolcanu – na temat mareckiego projektu nie ma razie żadnych informacji. Szkoda.

Reklamy